Chcę wydać książkę, ale nie wiem, jak się za to zabrać – przewodnik dla zielonych

Czasem przyznaję w internecie, że wydaję książki. Bardzo często zdarza się, że potem dostaję wiadomość, od kogoś ktoś też coś pisze, chciałby to wydać, ale nie ma pojęcia, jak się do tego zabrać. Dlatego, żeby się ciągle nie powtarzać, opiszę to raz, a porządnie. Taki przewodnik dla zielonych z podstaw wydawania.

Upewnij się, że masz dobry tekst

To właściwie podstawa, ale wiele osób pomija ten etap. Po prostu napisali i chcą wydać. A często świetny pomysł marnowany jest słabym wykonaniem, niepowodzenie zniechęca i osoba, która mogłaby poprawić warsztat, porzuca pisanie. Dlatego zanim zaczniesz myśleć o wydaniu, sprawdź, czy Twój tekst jest już na odpowiednim poziomie.

Pierwszym i darmowym sposobem, aby to zrobić, jest znalezienie osób, które pomogą Ci poprawić tekst. O tym, jak znaleźć taką osobę, pisałam już tutaj, więc nie będę się powtarzać, chętnych zapraszam do artykułu.

Drugą opcją, tym razem płatną, jest poszukanie profesjonalnego redaktora. Przy dłuższych tekstach, to bywa już grubsza inwestycja, ale jeśli ktoś chce mieć naprawdę dopracowany tekst i myśli o pisaniu poważnie, to warto w to zainwestować. Trzeba tylko pamiętać, by znaleźć redaktora z prawdziwego zdarzenia. Można ich poszukać w grupach pisarskich na facebooku. Polecam zapytać o referencje i doświadczenie zanim zdecydujecie się na współpracę.

Sformatuj odpowiednio tekst

Przyjmuje się, że tekst powinien być odpowiednio przygotowany, nie tylko pod względem merytorycznym, ale też pod względem formatowania. Jeśli wydawnictwo nie podaje innych parametrów, to powinno być to:

  • czcionka Times New Roman 12
  • interlinia 1,5
  • justowanie tekstu
  • standardowe marginesy
  • wcięcia przy akapitach i dialogach
  • dobrze jest też ponumerować strony

Określ najważniejsze informacje dotyczące Twojego tekstu

Żeby przygotować propozycję wydawniczą, musisz wiedzieć kilka rzeczy o swoim tekście. Po pierwsze ustal, jaki to gatunek. Jeśli to mieszanka kilku gatunków, to postaraj się wybrać jeden dominujący i dodatkowo wymienić pozostałe, np. romans z elementami fantastyki i kryminału albo obyczaj z elementami realizmu magicznego itp.

Drugą rzeczą, którą musisz zdefiniować, to grupa odbiorców. Im dokładniej to zrobisz tym lepiej. U mnie jest to głównie grupa wiekowa dzieci, ale warto wziąć pod uwagę też płeć, może zawód, status społeczny, zainteresowania itp. Wszystko zależy od tekstu. To Ty musisz wiedzieć, dla kogo on konkretnie jest przeznaczony.

Warto też zbadać rynek i znaleźć pozycje podobne do naszej książki. Co nasz tekst ma z nimi wspólnego, a co go wyróżnia?

Plusem będzie też to, jeśli pomyślimy, jak można by naszą książkę zareklamować. To niby nie jest obowiązek autora, ale jeśli podsuniecie wydawnictwu pomysł na sprzedaż “na dzień dobry” może to przeważyć na Waszą korzyść.

Napisz streszczenie książki

Reguły pisania streszczeń dla wydawnictw odkryłam całkiem niedawno i muszę przyznać, że wcześniej robiłam przy tym mnóstwo błędów. Może to przekreśliło kilka moich tekstów w wydawnictwach.

Po pierwsze streszczenie musi mieścić się na stronie, czyli ma mieć 1800 znaków ze spacjami (można to sprawdzić w każdym edytorze tekstu). Po drugie, musi zawierać wszystkie najważniejsze informacje, łącznie z zakończeniem i zdradzeniem wszelkich zaskakujących momentów. Streszczenie jest po to, żeby redaktor wiedział, co będzie czytał, od początku do końca. To nie miejsce na próbę podejścia go w stylu “jak nie zdradzę zakończenia, to z ciekawości przeczyta”. W streszczeniu trzeba opisać, co dzieje się w głównej linii fabularnej, o pobocznych wątkach coś krótko wspomnieć, nie trzeba opisywać dokładnie wszystkich wydarzeń z książki.

Przygotuj listę wydawnictw

Na ten temat napisałam oddzielny artykuł, więc zamiast się znów rozpisywać zapraszam do przeczytania.

Przygotuj propozycję wydawniczą

Po przejrzeniu stron wydawnictw, musisz przygotować propozycję wydawniczą zgodną z ich wymaganiami. To znaczy, że może trzeba będzie przygotować kilka wersji plików czy maili. Niektóre wydawnictwa chcą konspekt, inne streszczenie, niektóre określają jak zatytułować mail itp. Jeśli nie ma wytycznych, ja robię zwykle tak:

Piszę treść maila zaczynającego się od “Szanowni Państwo, Szanowna Pani/Panie”. W mailu piszę krótko jaką książkę przesyłam, jaka jest jej długość w znakach ze spacjami, jaka jest grupa docelowa i o czym ta książka jest (bardzo krótko, w kilku zdaniach). Jeśli mam pomysł na reklamę albo opinię o książce, np. redaktora, specjalisty (zależy od tematu książki), to załączam takie informacje w mailu. Dopisuję też krótką informację o sobie i oczywiście dane kontaktowe. W plikach dołączam tekst całej książki, streszczenie i informację o autorze.

Maila tytułuję “Propozycja wydawnicza + tytuł książki”

Czy muszę płacić za wydanie książki?

Wiele osób myśli, że za wydanie książki, a szczególnie za debiut, autor powinien zapłacić. Niektórzy twierdzą, że to standard i inaczej się nie da. Ja Wam mówię, że to bzdura. Jeśli wydawnictwo chce od Was pieniędzy za wydanie, to znaczy, że to nawet nie jest prawdziwe wydawnictwo, tylko firma żerująca na marzeniach ludzi o wydaniu książki. Nie chcę tracić czasu na rozpisywanie się tu o nich, ale w skrócie – stracicie dużo pieniędzy, a w zamian dostaniecie bubla, którego nikt nie będzie chciał kupić. Jeśli ktoś chce od Was pieniędzy, to szybko zrywajcie kontakt i blokujcie ich maila. To autor ma dostać wynagrodzenie. Tak, debiutant też. Tak, da się tak i wcale nie trzeba mieć znajomości.

Jeśli już chcesz inwestować w to swoje pieniądze, to radzę wydać książkę samodzielnie, ale to nie jest droga dla wszystkich. Taki krok należy przemyśleć i dobrze się do niego przygotować.

Jak już masz wszystko przygotowane, to tylko siąść i wysyłać.

Radzę wysłać od razu do większej liczby wydawnictw, bo na odpowiedź można czekać bardzo długo, więc nie warto tracić czasu na wysyłanie propozycji co pół roku do jednego wydawnictwa. Ja wychodzę z założenia, że im więcej wydawnictw otrzyma mój tekst (oczywiście dobrze dobranych), tym większa jest moja szansa na publikację. Moją pierwszą książkę, “Kuku i historia pępka” wysłałam do około 50 wydawnictw, a pozytywną odpowiedź otrzymałam z 3. Jeśli wysłałabym propozycję tylko do 10, do dziś mogłabym tej książki nie wydać.

Jeśli nadal masz jakieś wątpliwości co do przygotowania się do wydania książki, to bardzo polecam grupę na facebooku „Jak wydać książkę”. Znajdziecie tam pomoc wielu osób, które po prostu na tym się znają i mają doświadczenie w wielu kwestiach związanych z wydawaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.