Czy edukacja domowa i zdalne nauczanie to to samo?

Coraz więcej mówi się w przestrzeni publicznej o edukacji domowej i coraz więcej osób myśli o tym rozwiązaniu dla swoich dzieci. To jest na pierwszy rzut oka dobra wiadomość (dla zwolenników edukacji domowej), ale jest jeden poważny defekt takiej sytuacji – edukacja domowa przez bardzo dużą grupę osób jest utożsamiana z nauką zdalną, nauka online i tylko jedną szkołą, która dla wielu osób stała się synonimem edukacji domowej. Do tego stopnia, że ostatnio zobaczyła w internecie pytanie “jaką szkołę w chmurze polecacie” zamiast “jaką szkołę szkołę przyjazna edukacji domowej polecacie”. Osiągnęło to więc obecnie taki poziom, że dla ogromnej ilości osób (również rodziców mających dzieci w edukacji domowej lub planujących przejście na ed) Szkoła w Chmurze jest jedyną opcja w Polsce tej formy nauki. A to przecież zupełnie tak nie jest!

Od razu chcę zaznaczyć, że ten artykuł nie ma na celu ani reklamy Szkoły w Chmurze, a ni jej potępiania. To wszystko jest moją subiektywną opinią i wynika z mojej obserwacji środowiska edukacji domowej w Polsce i z obserwacji jak ogół społeczeństwa, równiez ludzie nie wiedzący do końca czym ed jest, reagują na to zagadnienie.

Szkoła w Chmurze ma swoja platformę edukacyjna i mocno ją reklamuje, a większość osób czytając artykuły o niej sądzi, że jest to standard w edukacji domowej – dziecko wypełniające zadania na platformie i zdające egzaminy przez internet. Nie, to tak nie musi wyglądać i najczęściej nie wygląda.

Laisser un commentaire

Votre adresse e-mail ne sera pas publiée.